5 RAZY SZTUKA! #10

Ostatnio bardzo często spotykałam się na innych blogach lub Instagramie z kolorowankami dla dorosłych. Dziewczyny bardzo je polecały, ale ja podchodziłam sceptycznie. W końcu co może być takiego fajnego w kolorowaniu gotowych obrazków? No ale ponieważ zawsze się denerwuję, gdy ktoś wydaje opinię na jakiś temat nie spróbowawszy wcześniej z czym to się je, musiałam się sama przekonać 😉 Odszukałam pisaki i cienkopisy, które zostały mi z czasów studiów i wydrukowałam sobie jeden obrazek na próbę (nie chciałam kupować od razu całej kolorowanki, bo nie miałam pojęcia czy mi się to spodoba). Z dostępnych w Internecie darmowych wzorów najbardziej do gustu przypadły mi mandale, podobała mi się ich symetria i drobne detale. I wiecie co? Wpadłam po uszy! Jak zaczęłam kolorować, to nie mogłam się oderwać. Dopiero bolące plecy i nadgarstek zmuszały mnie do robienia sobie przerw 🙂 gdy dodamy do tego ulubioną muzykę, herbatę i coś słodkiego do przegryzania, to mamy idealny zestaw odprężająco-wyciszający. Polecam na jesienne i zimowe wieczory!

Chyba domyślacie się już, co przygotowałam w dzisiejszym wydaniu „5 RAZY SZTUKA!”? Tak, będą właśnie mandale, takie do kolorowania, ale nie tylko…

890

Del Angharad jest autorką kolorowanek dla dorosłych i rysuje właśnie takie cuda. Osobiście jestem pod wrażeniem tych wszystkich maleńkich szczegółów. I najlepsze! Jeśli również lubicie bądź chcielibyście spróbować kolorowania, to możecie takie mandale pobrać za darmo i wydrukować z tej strony (ogromny wybór!): KLIK.

891

Ale kto powiedział, że mandale mogą być tylko na papierze? Sara Roizen tworzy piękne wzory na… płytach winylowych: KLIK.

895

Elspeth McLean znalazła sobie jeszcze inny materiał. Swoje mandale maluje na idealnie okrągłych i gładkich kamieniach. Przyznacie chyba, że wyglądają niesamowicie? KLIK.

897

A gdyby tak połączyć zamiłowanie do zdrowego trybu życia ze sztuką i w ten sposób inspirować innych do zmiany nawyków? Na taki pomysł wpadła Amalia Bussard, tworząc mandale ze zdrowej żywności: KLIK.

896

A na koniec chyba najciekawsze. Uwierzycie, że te cudne mandale ze zdjęcia powyżej, to widziane z góry… torty? Zachęcam do klikania w link i obejrzenia innych „wypieków”: KLIK.

  • Po raz kolejny dochodzę do wniosku, że mamy podobne wyczucie estetyki 🙂 Lubię mandale i mam do nich jakąś słabość. Uspokajają mnie, mogę bardzo długo wpatrywać się w misterne szczegóły i wciąż zachwycają mnie na nowo. Najbardziej urzekły mnie te na kamieniach 🙂

    • Chyba o to między innymi chodzi w mandalach, o tą harmonię i uspokajające działanie 🙂

  • I wszyscy medytują, czasami o tym nie wiedząc 🙂

  • Mi się to kojarzy z obrazem w kalejdoskopie <3 Piękne! Muszę spróbować 🙂

    • Próbuj! Ja najbardziej żałuję, że nikt nie wymyślił tego kolorowania jak jeszcze studiowałam i bazgrałam po zeszycie na nudnych wykładach. Tyle pięknych mandali by już powstało 😀

  • Nie próbowałam jeszcze tych kolorowanek, ale przyznaję, że intrygują mnie coraz bardziej. Kiedys przez przypadek trafiłam na Facebooku na fanpage’a Elspeth McLean i zakochałam się w jej pracach!

    • Też zwykle odkrywam takie cuda przez przypadek 🙂 Elspeth McLean ma przepiękne prace, nie tylko te na kamieniach! 🙂

  • Dziękuję za ten wpis 🙂 Wkręciłam się w kolorowanie mandali już jakiś czas temu, ale te ze strony którą podałaś zachwyciły mnie jeszcze bardziej… A tu napisałam o swojej fascynacji mandalami, jest tam też link do tego Twojego wpisu 🙂 Uściski!

    • Cieszę się, że link Ci się przydał 🙂 a Twoje kolorowe mandale są świetne!

  • Kupiłam sobie kolorowankę z mandalami i pomalowałam jeden obrazek. Tyle się przy tym napracowałam (miałam kiepskie kredki), że wrócę do tematu aż kupię sobie lepsze materiały 😀

    • Wiem coś o tym, mnie też zwykłe najtańsze flamastry na początku zniechęciły do malowania. Kupiłam lepsze i od razu przyjemniej się kolorowało 🙂