PREZENT DLA NIEMOWLAKA – 12 POMYSŁÓW

Wielkimi krokami zbliża się Dzień Dziecka, poza tym mamy jeszcze milion innych „prezentowych” świąt. No i chyba każdy z nas posiada wśród swojej rodziny lub znajomych kogoś z małym dzieckiem i wybierając się w odwiedziny zastanawia się, co takiemu maluszkowi – który w zasadzie przez większość czasu je lub śpi – podarować. Stąd też mój pomysł na wpis: podpowiadam, co świetnie sprawdzi się jako prezent dla dziecka w wieku 0-6 miesięcy. A wiem, co piszę, bo większość z tych pozycji również dostaliśmy w prezencie i faktycznie u nas zdały egzamin 🙂 rozbieżność cenowa jest bardzo duża, od kilkunastu do nawet kilkuset złotych, więc każdy powinien tutaj znaleźć coś na swój portfel i adekwatnego do okazji.

  • Ubranka

1006To pierwsze, co mi przyszło do głowy. Polecam kupowanie ubranek o co najmniej rozmiar większych od tych aktualnie noszonych (dzieci tak szybko rosną!), wygodnych i z naturalnych materiałów. Bawełniane body, pajace, koszulki, półśpiochy – na pewno będą ok: KLIK.

  • Kocyk

1007

Kocyków nigdy za wiele. Jeden do wózka, jeden do samochodu, jeden do zabawy na podłodze… KLIK.

  • Pampersy

1008

Coś, co z pewnością docenią rodzice (szczególnie noworodka). Pampersy na pewno się przydadzą, a jeszcze fajniejszą opcją jest „pieluszkowy tort”. Musicie przyznać, że świetnie to wygląda! KLIK.

  • Miś Szumiś

1009

Misia nie mieliśmy, ale biorąc pod uwagę to, jak często chodzi u nas suszarka do włosów, zaczynam żałować, że nie zdecydowaliśmy się na zakup. Ta zabawka ma mnóstwo pozytywnych opinii i podobno jest niezastąpiona przy usypianiu dziecka: KLIK.

  • Bajki i książeczki z obrazkami

1010Na czytanie nigdy nie jest za wcześnie. Nawet jeśli kilkutygodniowy maluch wszystkiego nie zrozumie, to już sam nasz głos podziała na niego uspokajająco. A troszkę starszy na pewno zainteresuje się kontrastowymi obrazkami: KLIK.

  • Gryzaki i grzechotki

1016

Rodzice, których dzieci przechodziły przez ząbkowanie, na pewno wiedzą o co mi chodzi. Dosłownie wszystko ląduje w buzi. Warto zadbać, żeby te zabawki były zarówno bezpieczne, jak i atrakcyjne dla dziecka: KLIK.

  • Karuzela nad łóżeczko/projektor

1011

Mamy i polecamy. Kolorowe elementy przykuwają uwagę, a wieczorem spokojna muzyka i delikatne światełka pomagają w usypianiu: KLIK.

  • Huśtawka/leżaczek bujaczek

1012Jeśli tylko przypadnie dziecku do gustu, to… rodzice są ocaleni 🙂 nareszcie można odpocząć lub zrobić cokolwiek w domu, bez konieczności ciągłego noszenia maluszka na rękach. Synkowi nieraz zdarzyło się zasnąć dzięki delikatnemu kołysaniu: KLIK.

  • Mata edukacyjna

1013bTo idealne rozwiązanie dla kilkumiesięcznych maluchów, które już interesują się wszystkim wokół siebie, samodzielnie wyciągają rączki po zabawki i potrafią obracać się na brzuszek/plecki. Te wszystkie piszczące/szeleszczące/dzwoniące elementy na pewno je zaciekawią: KLIK.

  • Krzesełko do karmienia

1014Wciąż jesteśmy przed zakupem i chyba niedługo będziemy musieli rozejrzeć się po sklepach – Krzyś wszystkich zaskoczył i z dnia na dzień zabrał się za samodzielne siadanie. Praktyczne i łatwe do utrzymania w czystości krzesełko do karmienia to must-have dla dzieci, które powoli zaczynają odkrywać nowe smaki: KLIK.

  • Voucher na sesję zdjęciową

1017

Sesja noworodkowa, niemowlęca lub rodzinna – do wyboru. Zdjęcia na pewno staną się piękną pamiątką i będą cieszyły oko jeszcze wiele lat później. Mocno polecam! KLIK.

  • Zapytaj rodziców!

1015Niektórzy mówią, że niezręcznie jest tak pytać wprost, ale ja uważam, że lepiej „wybadać” czego maluszek aktualnie potrzebuje, niż wyrzucać pieniądze na coś zupełnie zbędnego. A jeśli już naprawdę nie macie pomysłu i nie chcecie poradzić się rodziców, to polecam karty podarunkowe do sieciówek (np. SMYKa), rodzice na pewno wybiorą coś odpowiedniego: KLIK.


Jak Wam się podobają moje propozycje? A może Wy mi coś doradzicie – co przyda się troszkę starszemu maluszkowi, w wieku 6-12 miesięcy?

  • Bardzo przypadł mi do gustu miś szumis..:D Oczywiście nie dla mnie:P

    • Miś jest super, naprawdę żałuję, że nie mieliśmy (dziś ratowałam się suszarką o 2 w nocy :/ ). Teraz, jak Synek ma już pół roku, chyba nie opłaca się kupować.

  • Przyda się zdecydowanie! 🙂 Ostatnio mam samych maluszków wokoło 🙂

  • Ja kupiłam mojemu bratankowi misia szumisia, i dodatkowym atutem jest to, że przepięknie wyglądają razem na zdjęciach – szczególnie gdy możemy porównać zdjęcia z kilku dni po narodzinach, jaki miś był wtedy duży przy naszym maluchu, a teraz, gdy Młody ma już ponad 6 miesięcy, miś zaskakująco „zmalał” 😀

    • Świetne są takie porównania na zdjęciach 🙂 ja co prawda nie robiłam zdjęć z zabawkami, ale mogę porównać np. w huśtawce – kiedyś huśtało się takie Maleństwo zawinięte w rożek, a dziś już trzeba przypinać pasami i nogi wystają 😀