ŚWIĘTUJEMY ROCZEK!

Wpis przygotowywany na gorąco, zaraz po tym, jak Solenizant poszedł spać 🙂 bo dziś mieliśmy wielkie święto, o którym nie mogę nie wspomnieć: Krzyś obchodził swoje pierwsze urodziny. Był tort z ukochaną kaczuszką, były świeczki, balony, prezenty i wielka radość naszego Szkraba. A ja wciąż nie mogę się nadziwić, jak ten rok szybciutko zleciał.

Pamiętam, jakby to było wczoraj: siedzieliśmy przy inkubatorze, głaskaliśmy drobniutkie rączki i modliliśmy się o zdrowie naszego Maleństwa. A dziś mamy Łobuziaka, który mówi swoje pierwsze słowa i próbuje stawiać pierwsze kroczki. Chłopczyka, który wszędzie wejdzie, bawi się tym, czym nie powinien, wymaga nieprzerwanej uwagi i potrafi owinąć sobie każdego wokół palca – wystarczy jeden słodki uśmiech. A ja, choćbym padała ze zmęczenia, gdy tylko spojrzę na tą uśmiechniętą buzię, czuję ogromną, zniewalającą wdzięczność. Wiem, że mam największy skarb – kochającą, pełną rodzinę – i doceniam to, jak wielkie szczęście mnie spotkało.

Ten rok wiele mnie nauczył. Przekonałam się, że:

– Dziecko potrafi wywrócić świat do góry nogami. Tylu wrażeń i emocji, ile przyniósł mi ostatni rok, nie doświadczyłam w ciągu całego mojego życia. Była radość, śmiech, łzy, wzruszenie, duma, strach… wszystko było!

– Miłość matki jest nieograniczona, ale jej cierpliwość i siły… niestety nie. Dlatego warto prosić o pomoc, warto dbać o siebie samą, łapać każdą chwilę na odpoczynek. Warto mieć swoje zainteresowania i pielęgnować je mimo braku czasu, za wszelką cenę. Bo szczęśliwa mama to spokój w domu 😉

– Rodzicielstwo to ogromne wyzwanie dla małżeństwa. Nowe obowiązki, zmęczenie, niewyspanie, niepewność… związek musi być naprawdę silny, aby wspólnie stawić czoła nowej rzeczywistości i wyjść z tego bez szwanku. A miłość i zgoda rodziców to najpiękniejsze, co mogą podarować swojemu dziecku.

– Nie ma rodziców idealnych. Każdy popełnia błędy (szczególnie przy pierwszym dziecku), każdy coś przeoczy, czegoś nie dopilnuje, każdemu czasem puszczą nerwy. I to jest normalne, bo przecież jesteśmy tylko ludźmi. Grunt to starać się, każdego dnia, z całych sił. Mamy dla kogo!

– Każde dziecko jest inne i nie ma żadnej uniwersalnej instrukcji obsługi. Rady rodziny, poradniki, blogi parentingowe… to wszystko może się przydać, ale tak naprawdę sami musimy znaleźć swój złoty środek na wieczorny płacz, wyrzynające się ząbki czy Łobuziaka, który mówi: „mama nie, nie, nie!”, wystawia jęzor i ucieka.

– Czas spędzony z bliskimi jest najcenniejszy. Nie żałuję tego, że na rok przerwałam pracę, mało tego – jeszcze sobie to wolne przedłużam. Nie darowałabym sobie, gdyby nie było mnie przy Synku w tym okresie, kiedy najbardziej mnie potrzebuje. Rozwija się w niesamowitym tempie, praktycznie z dnia na dzień uczy się czegoś nowego, a ja nie chcę niczego przegapić. Nie chcę żałować, że mnie nie było.

11

1a

Czego życzyłam Synkowi w tym wyjątkowym dniu? Żeby na zawsze zachował cechy, które posiada teraz: ciekawość świata, odwagę, uśmiech, umiejętność szybkiego podnoszenia się po każdym upadku i zjednywania sobie każdego, kogo spotyka. Żeby wyrósł na mądrego, pewnego siebie, wartościowego mężczyznę. Żeby potrafił wyrażać swoje zdanie, a jednocześnie był pełen szacunku i empatii w stosunku do innych. A sobie samej życzę sił, cierpliwości i wytrwałości – abym zawsze była dla niego najlepszą mamą, jaką tylko potrafię być 🙂

  • To już roczek?! O rany, ale zleciało 🙂 Aniu, pięknie wyglądacie, słodki ten Twój Krzyś :)) Wszystkiego najlepszego dla solenizanta i dla rodziców, szczęśliwego życia 🙂

    • Patrzę na zdjęcia sprzed roku jaki był malutki i sama nie mogę się uwierzyć, że już mam takiego dużego Chłopczyka 🙂 dziękujemy!

  • Cudowne!!! ♥♥♥
    Ależ się wzruszyłam, Aniu! 🙂 Jaki kochany ten Wasz Krzyś. Dołączam się do Twoich pięknych życzeń. Oby Wasz synek był zdrowy, szczęśliwy i tak uśmiechnięty, jak dziś.
    Zgadzam się z każdym Twoim słowem. Od pół roku żyję jak zaczarowana. Nie da się tego opisać krótko i zwięźle, więc nie będę się rozpisywać, ale Lilka to najpiękniejsze, co mnie w życiu spotkało.

    • Ja się wzruszyłam, jak pisałam 😉 oj tak, ciężko wyrazić słowami te wszystkie uczucia i emocje. Pięknie dziękujemy i Wam również życzymy wszystkiego dobrego – ani się obejrzycie i też będziecie świętować roczek 😉

  • Dużo, dużo radości i zdrówka dla Małego, kochanego Szkrabka. Niech Wam rośnie, rozwija się i każdego dnia odkrywa nowe i ciekawe rzeczy. Dla Was dużo siły, cierpliwości i miłości – do siebie nawzajem i do Synka.
    Pozdrawiam cieplutko 🙂

    • Bardzo dziękujemy za piękne życzenia 🙂 Pozdrawiam!

  • Kata

    Gratulacje!!! Wszystkiego najpiękniejszego. Samych wspaniałych chwil, duzo zdrówka! Moja Mała świętuje 1. urodzinki 11.11. Kiedy zleciał ten rok?!

    • Dziękujemy! I Wam również wszystkiego dobrego 🙂 Przy dzieciach czas pędzi jak szalony 🙂

  • Wszystkiego najlepszego dla Syna! Niech rośnie mądry, zdrowy i szczęśliwy!

  • Ale słodziak! A z Ciebie piękna Mamusia 😉 I pięknie piszesz o macierzyństwie 🙂

  • Wszystkiego dobrego dla małego Szkraba i dla Was, drodzy Rodzice.

  • Śliczny chłopiec! Wszystkiego najlepszego dla małego Solenizanta!
    W zupełności się z Tobą zgadzam: nie ma rodziców idealnych i każde dziecko jest inne. Kiedyś na przykład nie uwierzyłabym, że dziecko może naprawdę nie lubić jeździć w wózku – już jako noworodek. 🙂

    • Dziękujemy! 🙂
      Wow, wózek musi być niezłym problemem! Ja nie wierzyłam, że dziecko może nie lubić papek, zupek… cóż, trafił mi się Maluch nieuznający łyżeczki, któremu trzeba wszystko kroić w kosteczkę 😛

      • Haha, nic już mnie nie zdziwi! 🙂
        Cóż, z wózkiem myślę, że najgorsze mamy za sobą.