„ZWILCZONA”, CZYLI O KOBIECEJ INTUICJI

Jakiś czas temu sięgnęłam po książkę „Biegnąca z wilkami. Archetyp Dzikiej Kobiety w mitach i legendach” C.P. Estes. Jest to książka niezwykła, wręcz przejmująca i na pewno wymagająca. Nie było łatwo przez nią przebrnąć, ale cieszę się, że mi się udało – dzięki niej wiele zrozumiałam, a nawet odkryłam w sobie nieznane dotąd strony kobiecości. Szczególnie utkwił mi w pamięci poniższy cytat:

„Kobieta udomowiona to taka, która zagubiła gdzieś swój talent, pasję, tkwiący w niej ogień; zostawiła za sobą, zaniedbała to, co kochała, co pragnęła robić, to, kim chciała być. (…) Zrezygnowała z dziecięcych marzeń, ponieważ na jej drodze pojawiła się złota kareta, obietnica łatwego życia, bogaty kochanek, dobrze płatna, choć nudna praca”.

Ta właśnie myśl stała się osią kolejnej niezwykłej książki. „Zwilczona” Adrianny Trzepioty to współczesna powieść, w której jawa miesza się ze snem, rzeczywistość z marzeniami, proza życia z mazurska magią. Główna bohaterka Jaśmina jest kobietą podobną do wielu z nas. Wiedzie zwyczajne, na pozór zupełnie udane życie – mieszka w malowniczej mazurskiej miejscowości, ma kochaną córeczkę, dobrego męża, satysfakcjonującą pracę i przyjaciółki, na które zawsze może liczyć. W pewnym momencie jednak ten spokój zostaje zburzony, a Jaśmina staje przed poważnymi dylematami. Problemy małżeńskie przyjaciółki, wypadek motocyklowy męża, groźba utraty pracy, pokusa zdrady… to wszystko sprawia, że kobieta zaczyna zastanawiać się nad swoim dotychczasowym życiem. Uświadamia sobie, że zajmując się domem i skupiając na potrzebach innych, zgubiła gdzieś po drodze samą siebie. Zaczyna więc szukać i odkrywać na nowo najgłębsze zakamarki własnej duszy, a pomaga jej w tym uśpiona dotąd intuicja.

„Nawiązująca do ‚Biegnącej z wilkami’ Clarissy Pincoli Estez powieść Adrianny Trzepioty to potężny zastrzyk inspiracji i energii dla wszystkich, którzy chcą żyć odważnie, twórczo, zgodnie z głosem własnego serca i powołania.”

– Brygida Helbig-Mischewski

Legendy, magia, zabobony, wierzenia, zioła… autorka po mistrzowsku wplata w rzeczywistość elementy baśniowego świata. Udaje się jej stworzyć intrygujący klimat, pełen tajemnic i niepokoju. Przez powieść cały czas przewija się motyw dzikiej wilczycy, która przedstawiona została jako wewnętrzny głos i ważny element kobiecej natury. Na uwagę zasługuje również język: długie opisy, piękne słownictwo, metafory, odrobina poezji. Pani Trzepiota doskonale wie, jak poruszyć najczulsze wewnętrzne struny i skłonić czytelniczki do refleksji. Razem z Jaśminą zaczęłam się zastanawiać nad takimi pojęciami, jak: szacunek w małżeństwie, rodzicielstwo, wierność, harmonia, odwaga, pasja, lojalność wobec samej siebie. Dzięki „Zwilczonej” jeszcze mocniej utwierdziłam się w przekonaniu, że kobieta może spełniać się w kilku rolach równocześnie, najważniejsze jednak, aby będąc żoną czy matką, nie zapomniała o swoich własnych pragnieniach i potrzebach. Książkę bardzo mocno polecam wszystkim kobietom, a szczególnie tym, które w nawale zajęć i obowiązków straciły z oczu to, co liczy się dla nich najmocniej. Naprawdę warto czasami zatrzymać się, złapać oddech i zastanowić, czy nasze aktualne życie odpowiada temu z naszych marzeń. Bo zwykle nie są potrzebne żadne wielkie rewolucje – wystarczy wsłuchać się w siebie i pozwolić prowadzić wewnętrznemu głosowi.

317

W każdej z nas drzemie niezwykła siła, twórcza energia, intuicja o mocy praktycznie niemożliwej do opisania. Wilcza natura. Trzeba jedynie pozwolić jej się przebudzić.


 

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu

  • Super! Bardzo motywująco to brzmi! 🙂

  • Archetyp takiej zwilczonej często przewija się przez fantasy, więc narobiłaś mi smaku na tę pozycję. Cieszę się że przechodzi taki typ kobiety również do mainstreamu – spójrz na Frozen, albo Maleficent. Chciałabym by kobiety bardziej wsłuchiwały się w siebie i uwierzyły w swoją moc :). Koniecznie do przeczytania! 🙂

  • Piękne to pierwsze zdjęcie. Takie dzikie! Recenzja zachęca, więc zapisuję do must read 😉 pozdrawiam!

    • Zdjęcie z okładki, mnie też się bardzo podoba jego klimat 🙂 pozdrawiam!

  • Ewelina

    Chętnie sięgnę po obie.

    • Polecam! „Biegnąca z wilkami” jest dość trudna, ale warto 🙂

  • Z Adą miałam przyjemność studiować na tym samym kierunku i moje serce raduje się, gdy widzę, że jej książka jest tak chętnie czytana i polecana. Tylko mi trochę wstyd, że jeszcze po nią nie sięgnęłam, ale nie dlatego że nie chciałam, tyko że wciąż jest wypożyczana. 🙂

    • Zazdroszczę znajomości! Ada musi być (tak przypuszczam) niesamowicie ciekawą i pozytywną osobą 🙂
      Koniecznie przeczytaj jak już będzie dostępna. Czasem tak jest, że jak się dłużej poczeka, to smakuje jeszcze lepiej 🙂