Przy okazji wpisu o stylu shabby chic wspominałam, że wpadł mi w oko motyw lawendy. Myślę tutaj głównie o sypialni, ponieważ lawenda oprócz wielu właściwości leczniczych, posiada również działanie uspokajające i nasenne. No i pięknie wygląda i pięknie pachnie 🙂 Jak często podkreślam – lubię umiar, więc pokój cały w lawendzie lub fioletowe ściany zdecydowanie odpadają, ale suszony bukiecik i dodatki… dodatki są naprawdę urocze i co chyba najważniejsze, kojarzą mi się z malowniczymi toskańskimi domkami. A Toskania z kolei kojarzy mi się z miejscem, gdzie czas płynie wolniej i mam takie malutkie marzenie, żeby kiedyś ją odwiedzić.
Źródło zdjęć: 1, 2, 3, 4, 5, 6.
5 Comments
Teraz jestem na etapie urządzania salonu na nowo i właśnie myślę o dodatkach. Trafiłaś z kolorem, bo fiolet i jego odcienie to moje ulubione kolory 🙂
W takim razie cieszę się jeśli udało mi się zainspirować 🙂 pozdrawiam!
Uwielbiam kolor fioletowy:) Z wielką chęcią wykorzystam pomysł ze świecznikami wypełnionymi lawendą. 🙂
Mnie też ten pomysł najbardziej przypadł do gustu 🙂
Bardzo lubię połączenie fioletu lub przygaszonego różu z zielonym – jest takie ciepłe i radosne. Sama mam w tej kolorystyce kuchnię i sypialnię 🙂
Comments are closed.